strona główna |: wystawy | archiwum | archiwum galerii jednego eksponatu

archiwum galerii jednego eksponatu


Makatka dekoracyjna

Makatka, płótno jednobarwne bawełniane, nici bawełniane, kolorowe, niebieskie, tkanie płótna maszynowe, haft ręcznie wykonany ściegiem sznureczkowym, autor: Elżbieta Chrapek, lata 50.- 60. XX w., Lubawka, Dolny Śląsk, wym. 119 cm x 53 cm, nr inw. MJG ET 2820

 

Makatka - niewielka tkanina dekoracyjna służąca do zawieszenia na ścianie (na drążku).
Prostokątny, długi kawałek bawełnianego, białego płótna (ręcznik), obszyty ręcznie, przy brzegach. Na dwóch węższych końcach ręcznika dwa różne motywy dekoracyjne ułożone względem siebie „głowami” i po dwóch różnych stronach materiału. Oba wyszywane niebieską nicią pojedynczą, ściegiem sznureczkowym. Wzór konturowy nie wypełniony haftem:

pierwszy motyw, większy, na prawej stronie: dziewczynka z nosidłem do wody w ludowym stroju „holenderskim”, na nogach chodaki, wysoki czepek na głowie, obszerna suknia z bufiastymi rękawkami, stoi wśród kępek trawy;

drugi motyw, mniejszy, na lewej stronie: wiatrak w typie holendra wśród kępek trawy na wzgórku; „rysunek” wiatraka rozdziela napis "Świeża woda". Oba motywy z trzech stron obwiedzione ściegiem sznurkowym, również wykonane niebieską nicią, która tworzy ozdobną ramę otwartą od góry: niewielkie romby o ażurowym wzorze wypełnione ażurowymi kwadracikami połączone cienkim ściegiem sznurkowym, na rogach ramy większe, ażurowe kwadraty, w które wpisane są ażurowe romby wypełnione kwadracikami.

W zbiorach posiadamy 9 makatek z czego 4 zostały wykonane domowym sposobem, haftowane ręcznie, a 5 jest wyrobami fabrycznymi w formie druków jednobarwnych lub 2-3 kolorowe.

Makatka – niewielka tkanina dekoracyjna, służąca do zawieszania na ścianach, bądź rozkładania na meblach. Makatki mogą być: dziergane, wyszywane, wykonywane techniką patchworku, a także malowane. Są wzorzyste i wielokolorowe, ale także ubogie, wyszywane pojedynczą nicią na jednobarwnym tle. Przeważnie wzory wykonuje się na specjalnie do tego celu przystosowanej tkaninie bawełnianej lub w przypadku dziergania – wełnianej[1]. Makatki mogą być w formie obrazów, podkładek, obrusów, serwetek, chusteczek, poszewek, itp. Motywy zdobnicze zależą w głównej mierze od przeznaczenia i miejsca z którego pochodzą.

Kolorowe haftowane przez gospodynie makatki wisiały w każdej wiejskiej kuchni. Wzorów makatek jest tyle, ile robiących je gospodyń, jednak zawsze posiadały one pewne cechy wspólne - w kompozycji pojawiają się motywy roślinne i zwierzęce, najczęściej makatka dotyczy czynności wykonywanych w gospodarstwie domowym. Bardzo cenionym walorem makatek jest ich funkcja edukacyjna - na każdej można znaleźć wyhaftowane przysłowie lub mądrość ludową.

Prostokąty białego płótna, haftowane niebieską lub czerwoną nicią, zamykają i oswajają otaczający nas świat w schematycznych obrazkach i równie schematycznych aforyzmach. Makatki ocierają się o kicz. Były zwykle wykonywane z półproduktów. Na przykład w Niemczech działały warsztaty, z których wypuszczano materiał gotowy do haftowania, z nadrukowanym wzorem. Zwykle niebieskim lub czerwonym haftem na białym tle. Ta "fabryczność" spowodowała, że nie wszyscy uznają je za sztukę ludową, taką choćby, jak obrazy malowane na szkle.
Co ciekawe, fakt, że były kopiowane powodował, że wzory produkowano z błędami. Na przykład na polskich makatkach nie zawsze haftowano "Smacznego", czasem zamiast tego widniało "Dobrego apetytu". Co oczywiście jest dokładnym tłumaczeniem niemieckiego "Guten Appetit".

Katarzyna Szafrańska

Dział Etnologii

 

Bibliografia:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Makatka#mw-navigation

www.wrocław.naszemiasto.pl, H. Wieczorek, wywiad z E. Berendt kierowniczką wrocławskiego Muzeum Etnograficznego o kolekcji jej makatek w cyklu „WROCŁAWIANIE Z PASJĄ” - serwis specjalny o wyjątkowych mieszkańcach stolicy województwa dolnośląskiego.



[1] Wikipedia, Makatka

Zegar ludowy

Zegar, drewno, metal, polichromia, Dolny Śląsk, 2 poł. XIX w., wym. 30,5 x 20,5 cm, nr inw. MJG ET 1795

 

Zegar ścienny, tzw. szwarcwaldzki, w drewnianej prostokątnej obudowie; tarcza biała, zwieńczona łukiem nadwieszonym, półkolistym. Godziny oznaczone cyframi rzymskimi. Wskazówki pierwotnie metalowe, obecnie wtórne, tekturowe. W narożnikach tarczy malowane kwiaty stylizowanej tzw. śląskiej róży; w zwieńczeniu łuku miniaturowy obrazek: ruina drewnianej wiejskiej chaty w typie tyrolskim na tle łąki i błękitnego nieba z delikatnymi białymi chmurkami.

W zbiorach Muzeum posiada zaledwie 6 sztuk zegarów o nieznanym pochodzeniu będących pozostałością zbiorów sprzed 1945 roku, z tego dwa są w typie zegarów szwarcwaldzkich: wyżej omawiany oraz zegar z kukułką.

Zegary ludowe tworzono na podstawie zegarów mechanicznych (zwłaszcza wieżowych) napędzanych obciążnikami. Kamienny w początkowym okresie obciążnik, pod wpływem siły przyciągania ziemskiego, poprzez zespół kół, osi i innych elementów, wprawiał w ruch wskazówki zegara.

Twórcy zegarów ludowych chcieli skonstruować mechanizm tani w produkcji i łatwy w obsłudze, który dokładnie odmierzałby czas. Takie zegary tworzono głównie w Szwarcwaldzie, dlatego nazywa się je również szwarcwaldzkimi. Produkowano je z drewna - taniego i łatwo dostępnego materiału. Pierwsze egzemplarze tworzono chałupniczo, a ich odbiorcami była okoliczna ludność; najczęściej trafiały one do chłopskich kuchni. Miały jedną wskazówkę, która pokazywała godziny lub godziny i kwadranse. Stopniowo takie zegary kupowała ludność z dalszych okolic, produkowano je również na zlecenie zakonów (do dziś nazywa się je klasztornymi, były bogatsze w budowie).

Najpopularniejszy typ posiada tarczę w kształcie wydłużonego prostokąta, łukowato wyciętą do góry, zdobioną malowanymi motywami kwiatowymi. Pod wpływem nowych technologii i mód pojawiły się zegary z porcelanową tarczą, zegary biedermeierowskie w kształcie skrzynki z kolumienkami z boku czy zegary ikonowe – obrazy, tylko z cyferblatem. Malowaniem zajmowali się lokalni artyści. Z czasem malarstwo ustąpiło miejsca litografii, kalkomanii czy po prostu malowanemu papierowi.

W typach zegarów szwarcwaldzkich wyróżniają się zegary "kukułki", gdzie drewniana obudowa przypomina ozdobne domki dla ptaków zdobione motywem liści dębu lub akcesoriami myśliwskimi. Posiadają one specyficzny mechanizm bicia godzin: o każdej pełnej godzinie z górnego otworu domku wyskakuje ptaszek - kukułka

Uważa się, że zegary szwarcwaldzkie pochodzą z pierwszej połowy XVII wieku - ich początek datuje się na rok 1640. Do obecnych czasów nie zachował się ani jeden egzemplarz z tego okresu. Pierwsze wzmianki o produkcji zegarów pochodzą z 1667 roku. Od tego czasu istnieją dowody ich produkcji oraz znane są nazwiska ich twórców. Pierwsza książka o zegarach szwarcwaldzkich, zatytułowana „Historia szwarcwaldzkiej sztuki zegarmistrzowskiej” została wydana we Freiburgu w 1796 roku przez tamtejszego proboszcza - ojca Steuera.

Najstarszym datowanym zegarem ludowym jest zegar z 1706 roku znajdujący się w Franziskaner Museum w Villingen-Schwenningen w Szwarcwaldzie.

W drugiej połowie XIX wieku na terenie Szwarcwaldu ukazały się repliki zegarów, na których zaznaczono rok produkcji 1640. Wykonano wówczas wiele takich egzemplarzy, które według ich twórców - Rudolfa Haasa i jego syna - były wierną kopią oryginałów z 1640 roku. Na tej podstawie można założyć, że w owym czasie istniało przekonanie, iż produkcja zegarów zaczęła się właśnie od tego roku. Nie można również wykluczyć, że pojawili się inni nieznani z nazwiska producenci, którzy wykonywali kopie (falsyfikaty) zegarów z datami wcześniejszymi, by podwyższyć cenę wyrobu.

Pierwotny zegar szwarcwaldzki składał się z trzech drewnianych kół, koleśnika - jako prototypu wahadła i jednej tylko wskazówki. Wskazówka minutowa nastała z końcem XVII w., jednak w zegarach szwarcwaldzkich zastosowano ją dopiero w połowie XVIII stulecia, a zamiast wskazówki minutowej umieszczano poniżej wskazówkę kwadransową.

Dawniejsze zegary szwarcwaldzkie chodziły po jednym nakręceniu tylko 12 godzin. Dopiero gdy wprowadzono krążek i zastosowano cięższy obciążnik, uzyskano rezerwę chodu zegara wynoszącą ponad 24 godziny. Ponieważ wszystkie części wykonywano z drewna, przeto do ich wyrobu używano tylko zwyczajnej piłki, noża i pilnika, Dopiero około roku 1740 zastosowano do zębników pręciki stalowe, tworząc tzw. zazębienie palcowe, a zamiast kolebnika wprowadzono wahadło, które umieszczano przed tarczą. Koła mosiężne wprowadzono około roku 1787. Mechanizm bicia dodano około roku 1730. Dzwonki stosowano tylko szklane, a dopiero później wprowadzono metalowe. Zegary szwarcwaldzkie rozpowszechniły się szeroko, gdyż były tanie i wytrzymałe na trudne warunki pracy w ubogich pomieszczeniach miejskich i wiejskich.

 

Katarzyna Szafrańska

Dział Etnologii

 

1. Piotr Rykaczewski, „Zegary ludowe w Polsce”, s. 9-13.

2. Elżbieta Samek, Kolekcja zegarów ludowych profesora Jana Samka, Willa Orla, Zakopane.

3. Wawrzyniec Podwapiński, "Zegarmistrzostwo", tom 6, Niepokalanów 1956.

 

Chusta - satyra na Napoleona

Chusta, płótno bawełniane, druk, wytwórnia angielska, 1813 r., wym. 87 x 75 cm, nr inw. MJG AH 2035

 

Unikatowym eksponatem w zbiorach Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze jest chusta z drukowaną „haniebną” historią Napoleona Bonaparte. Wokół głównej sceny przedstawionych zostało osiem scen z dziejów Napoleona, ilustrują one epizody z wojen Cesarza i jego „haniebne” czyny.

W centrum kompozycji scena z przedstawieniem upadku Napoleona, któremu podczas ucieczki przed trzema mężczyznami personifikującymi Szwecję, Prusy i Rosję, wypada z ręki szabla, symbol jego siły i władzy. Po prawej stronie czterech mężczyzn w koronach, trzech z nich reprezentuje Związek Reński, czwarty Austrię. Poniżej sceny wiwatująca publiczność ciesząca się na wieść o upadku Napoleona.

Wokół sceny centralnej osiem ilustracji przedstawiających życie i działalność Napoleona w latach 1796 – 1809. Każda z nich zaopatrzona jest w obszerny komentarz słowny w języku angielskim i niemieckim. Kolejno są to sceny:

1. „Napoleon otrzymuje dowództwo nad armia francuską we Włoszech z rąk Paula Jeana de Barras, poślubia Józefinę”.
2. „Napoleon w Egipcie przechodzi na islam, wypiera się swojej wiary i depcze Biblię”.
3. „Rozstrzelanie więźniów tureckich w Jaffie”.
4. „ Potajemny powrót Napoleona z Egiptu do Francji”.
5. „Wydanie wyroku przez Napoleona na Francois Toussainta Louverture, przywódcę powstania na San Domingo”.
6. „Rozstrzelanie księcia D’ Enghein”.
7. „Napoleon i Godoy w Bayonne w podstępny sposób zmuszają Ferdynanda VII do abdykacji”.
8. „Napoleon pozbawia władzy papieża Piusa VII”.

 

Chusta jest angielskim wyrobem fabrycznym, który rozpowszechnił się w Europie, a zwłaszcza w krajach niemieckojęzycznych. Niemieckie napisy na chuście zawierają błędy, zostały źle przetłumaczone, co potwierdza, że chustę wyprodukowano w Anglii. W tym czasie w Niemczech i we Francji panowała cenzura, która niemal uniemożliwiała propagowanie przedstawień antynapoleońskich. W Anglii natomiast panowała wolność prasy, co umożliwiało rozwój satyry.

Forma chusty z zespołem scen napoleońskich, stosowana była nie tylko w wydaniu obelżywym, zdecydowanie popularniejsze były chusty gloryfikujące Cesarza. Produkowano je przez cały XIX wiek.

Ciekawe jest dokładne określenie czasu powstania chusty na okres pomiędzy 15 czerwca a sierpniem 1813 roku. W scenie głównej Napoleona atakuje Szwecja, która przystąpiła do wojny w czerwcu, lecz Austria stoi jeszcze z boku i się tylko przygląda. Austria przeciw Napoleonowi przystąpiła w sierpniu 1813. Biorąc pod uwagę, iż propaganda angielska błyskawicznie reagowała na wydarzenia, możliwe jest powstanie chusty w sierpniu 1813 roku.

 

Anna Szczodrak

Dział Stuki

 

Literatura:

Historia haniebna Napoleona Bonaparte. O dwóch zabytkach toruńskich i satyrze na Napoleona , Katarzyna Kluczwajd [w:] Rocznik Muzeum Okręgowego w Toruniu, tom XII, Toruń 2003

 

Walther Klemm (1883-1957), Pejzaż zimowy

 

Pejzaż zimowy, olej na sklejce, sygn. czarną farbą, lewy dolny róg: "W. Klemm", 1 połowa XX wieku, 25 x 49,5 cm, nr inw. MJG AH 8000

 

Kompozycja w układzie horyzontalnym przedstawia pejzaż górski zimą.

Na pierwszym planie płaski teren porośnięty pojedynczymi, ośnieżonymi świerkami. W głębi kompozycji widok grzbietu górskiego pnącego się ku wzniesieniu po prawej stronie. Góra ujęta kulisowo iglastymi drzewami z pierwszego planu. Za szczytem piętrzą się w oddali pasma górskie. Po lewej stronie ciemny fragment lasu na terenie pnącym się do góry. Całość utrzymana w biało- niebiesko-szarej tonacji.

Walther Klemm (1883-1957), był malarzem, grafikiem oraz ilustratorem. Studiował w Kunstgewerbe Schule w Wiedniu u Antona  von Kenner’a. W tym samym czasie podjął studia historii sztuki na uniwersytecie wiedeńskim. W 1903 roku wykonał pierwsze kolorowe drzeworyty. W 1904 roku przeniósł się do Pragi. Tam kształcił się u Carla Thiemanna. W 1908 roku obaj artyści osiedlili się w Kolonii artystycznej w Dachau. W 1913 roku został zatrudniony jako prof. grafiki w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Weimarze. W Weimarze wykonał dużą ilość ilustracji przedstawiających zwierzęta. W latach 1937-1944 brał udział w cyklicznych wystawach Großen Deutschen Kunstaufstellung w Domu Sztuki Niemieckiej (Haus der Deutschen Kunst) w Monachium. Po II wojnie światowej zaangażował się przy odbudowie Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Weimarze. W 1953 roku otrzymał Nagrodę Kulturalną miasta Amberg w kategorii „Sztuki Piękne”. Należał do Związku Artystów Niemieckich. Znana jest publikacja Das Tierbuch - 60 Lithograpien, w której przedstawił z wielką zręcznością i artyzmem różnego rodzaju zwierzęta i ptaki.

Obraz został zakupiony wraz z innymi 10 dziełami w ramach realizowania projektu  „Uzupełnienie kolekcji malarstwa pejzażowego artystów tworzących w Karkonoszach na przestrzeni 2 poł. XIX w. i 1 poł. XX w”. Środki na ten cel otrzymaliśmy dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

Wśród nowo zakupionych obrazów jest praca Elizabeth Morgenstern – żony wielkiego malarza C.E. Morgenstern’a (1847-1928), jest to prawdopodobnie jedyny znany obraz jej autorstwa. Są też dzieła samego C.E. Morgensterna, co jest dla nas bardzo istotne, ponieważ obrazy tego artysty niezwykle rzadko pojawiają się na rynku antykwarycznym. Wśród nowo zakupionych obrazów są również dzieła takich artystów jak: Herbert Kuron (1888 – 1951), Gertrud Staats (1859 – 1938), Friedrich Iwan (1887-1967), Hans Dressler (1869-1943).

Realizacja kolejnego projektu sprawia, że Muzeum Karkonoskie posiada jedną z największych i najpełniej reprezentowanych kolekcji malarstwa pejzażu karkonoskiego, zarówno pod względem przedstawianych motywów, jak i autorów dzieł.

 

Anna Szczodrak

Dział Sztuki

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

i Samorządu Województwa Dolnośląskiego


 

Puchar z alegoriami czterech pór roku


Puchar, szkło bezbarwne, dmuchane w formie, szlifowane, rytowane, złocone, Śląsk, Szklarska Poręba, huta Preusslera w Białej Dolinie, ok. 1740-1750, dekoracja rytowana: Samuel Schneider, ok. 1760, stopa wtórna, metalowa, złocona, historyzująca ze szklanymi aplikacjami, h. 15 cm, ø 8 cm, kolekcja L. Wąs, nr inw. MJG 6815/s

 

Stopa wtórna w formie metalowej podstawy: rozeta z sześciu muszli, wyżej ulistniona wić roślinna, z drobnymi kwiatami z aplikacjami z zielonego szkła. Na złoconej podstawie osadzony nodus w formie fasetowanego wałka. Jest to przykład ciekawej, historycznej konserwacji szkła. Czara koniczna, podcięta u nasady, zdobiona dekoracją rytowaną. Na awersie wierszowana sentencja: „ bleibt FRIEDRICH / nur gesund /  und stets beglűdstein wegen / was ist an Wien, Paris / und Petersburg / gelegen” (Jeśli Fryderyk będzie zdrowy a jego szabla szczęśliwa cóż wówczas znaczą Wiedeń, Paryż i Petersburg). Tekst odnosi się do wojny siedmioletniej (1756 – 1763), zakończonej pokojem w Hubertsburgu, w której przeciwko państwu pruskiemu wystąpił sojusz Rosji, Austrii i Francji. Motywy militarne, wizerunek króla pruskiego oraz konkretne bitwy wojen śląskich to częste motywy, pojawiające się na szkłach, zdobionych w warsztatach w Cieplicach i Sobieszowie. Rytowane dekoracje mają charakter propagandowy i są jednoznacznie propruskie.

Na czarze, po obu stronach wierszowanej sentencji alegoryczne przedstawienia czterech pór roku, uosabianych przez kobietę z atrybutami i podpisami. Po lewej na górze kobieta z kwiatem w dłoni, w scenerii ogrodowej, z pałacem i fontanną w tle („Frűhling” / wiosna). Poniżej kobieta z kiśćmi winogron na kolanach i przy stopach, z puttem siedzącym na beczce  z kielichem w dłoni, z podpisem „Herbst” / jesień. Po prawej stronie u góry wizerunek lata – siedząca na polu kobieta, oparta o snopek zboża. Poniżej kobieta w zimowym stroju, siedząca z puttem przy rozpalonym kominku, z podpisem „Winter” / zima. Przedstawienia czterech pór roku to bardzo popularny motyw w sztuce i rzemiośle okresu baroku. Odnosi się do rocznego cyklu i zataczającego kręgi czasu, uporządkowanego przez miesiące i następujące po sobie pory roku. Zmieniająca się na przestrzeni całego roku przyroda, czynności związane z uprawą ziemi i zbiorami są odzwierciedleniem ogólnego, naturalnego porządku.

Rytowana dekoracja po analizie porównawczej z zachowanymi obiektami oraz wzornikiem motywów dekoracyjnych z warsztatu Schneidera może być przypisana Samuelowi Schneiderowi żyjącemu w latach 1725 – 1775 w Cieplicach. Identyczny motyw ikonograficzny, z niewielkimi drobnymi różnicami, występuje na pucharze ze zbiorów Muzeum Szkła w Passau. Sentencja nawiązująca do króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego oraz wojny siedmioletniej mogła zostać naniesiona później na pozostawione puste pole czary.

Puchar został zakupiony ze środków MKiDN oraz budżetu Samorządu  Województwa Dolnośląskiego w ramach projektu „Zakup kolekcji śląskich szkieł barokowych do zbiorów Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze”.

 

Justyna Wierzchucka

Dział Szkła Artystycznego

 

Literatura:

Justyna Wierzchucka, Martin Kűgler, Śląskie szkło barokowe / Barockes Glas aus Schlesien, Gőrlitz, Zittau 2016, s. 148, nr kat. 113.

Stefania Żelasko, Barock und Rokoko im Hirschberger Tal. Stein- und Glasschnitt 1650-1780, Passau 2014, s. 284, nr kat. 255.

 

Koszula kobieca

1. Koszula kobieca, Hulcze koło Hrubieszowa, 2 ćw. XX w., MJG ET 2440

Koszula kobieca, płótno lniane, bielone, samodział, szyte ręcznie, nici bawełniane białe, haft ręczny, na kołnierzu płaski, białe nici bawełniane, na rękawach i mankietach haft krzyżykowy, nici czarne bawełniane; czarne małe guziczki na przednim rozcięciu i przy mankietach rękawów; Hulcze gm. Dołhobycze, pow. Hrubieszów, woj. lubelskie., 2 ćw. XX w. (wg opowieści córki koniec l. 30. XX w.), przywieziona na Dolny Śląsk do Skorzynic,  gm. Lwówek Śląski w 1951 r., nr inw. MJG ET 2440

Koszula uszyta z bielonego samodziału lnianego, o kroju przyramkowym(krojone bez podcięć i wykrojów, a wszystkie elementy koszuli miały kształt prostokąta  lub kwadratu) z wykładanym dużym prostokątnym kołnierzem, długimi szerokimi rękawami wpuszczanymi w szerokie mankiety zapinane na 4 czarne guziczki, z przodu z długim rozcięciem zapinanym na dwa małe guziczki. Pod pachami rękawów wszyte  kwadratowe wstawki. Dołem koszula przedłużona szerokim pasem grubo tkanego płótna lnianego (tzw. nadołek). Koszula zdobiona na kołnierzu wzdłuż 3 krawędzi zewnętrznych poprzez wycięcie  w drobne półokrągłe ząbki z dziurką w środku obszyte białą nicią na płasko, w narożach zdobiona płaskim białym haftem o motywach roślinnych z dziurkami. Pozostałe elementy koszuli: przyramki (niewielkie prostokątne kawałki materiału łączące na ramionach przód koszuli z tyłem i rękawami), rękawy i mankiety zdobione czarnym haftem krzyżykowym o motywach roślinno-geometrycznych. Przednie rozcięcie(tzw. pazucha), zapinane pośrodku na pojedynczy czarny guziczek, „zastebnowane” wokół czarną nicią ściegiem dzierganym gałązkowym, a wzdłuż brzegów rozcięcia ściegiem dzierganym prostym.

Koszula jest zdobiona w charakterystyczny sposób dla regionu Sokala i Hrubieszowa. Stanowi jedną z 7 koszul z kompletu posagowego Marii Pawłowicz, podarowana do muzeum w 1994 r. przez córkę Danutę.

Hafty hrubieszowskie[1]. Hafty te zdobią strój, nazywany najczęściej hrubieszowskim lub tomaszowskim. Badacze z Ukrainy wywodzą jego nazwę od miasta Sokal i uważają za typowy dla Sokalszczyny (region etnograficzny w okolicach Lwowa).

Przed 1939 r. tak ozdobione koszule noszono na terenach ciągnących się szerokim pasem pomiędzy Hrubieszowem i Tomaszowem Lubelskim, na południowym - wschódzie sięgającym poza Rawę Ruską i Sokal, obręb użytkowania obejmował swym zasięgiem oba brzegi rzeki Bug.

Motywy haftu[2] . Na koszulach męskich wyszywano kolorowe motywy geometryczne zwykle w tonacji brązowo - ugrowo - pomarańczowej, sporadycznie w kolorze czarnym.

W koszulach kobiecych obowiązywała dwojaka zasada zdobienia.

 

  • haft na całej koszuli był krzyżykowy, pierwotnie wyłącznie czarny, z czasem wzbogacany pewnymi elementami barwnymi lub wręcz wielobarwny.
  • wyszycie na kołnierzu wykonywano białym haftem płaskim, a do zdobienia pozostałych części koszuli używano czarnego lub kolorowego haftu krzyżykowego.

 

W wyszyciu białym występowały motywy roślinne i kwiatowe zbliżone do naturalistycznych, uzupełnione elementami geometrycznymi.

Sposób haftowania[3]. Hafty wykonywano nićmi bawełnianymi. Początkowo wyszywano na lnianych tkaninach samodziałowych, w początkach minionego wieku zastępowanych czasem fabrycznym płótnem bawełnianym. Haftowano zgodnie z układem nitek wątku i osnowy, używając kilku ściegów: krzyżyka właściwego, dzierganego, łańcuszka, płaskiego (atłaska), przed igłą, oraz sznureczka.

Jakie części stroju ozdabiano[4]

W ubiorze odświętnym zdobiono przede wszystkim koszule męskie i damskie. Najbardziej kojarzonymi z tym regionem są hafty krzyżykowe, stosowano też ściegi płaskie.

Na koszulach męskich wyszycia rozmieszczano najczęściej na jednym (zwykle prawym) albo obydwu przodach, na kołnierzyku (wykładanym lub stójce) oraz na mankietach.

Na kobiecych umieszczano je na kołnierzach, przyramkach, rękawach (jako lustrzane odbicie wyszycia „przyramkowego”, a często także w formie pasów lub kompozycji kwiatowych poniżej nich – w efekcie czasem na prawie całej powierzchni rękawa), ponadto na przodach i mankietach.

Katarzyna Szafrańska

Dział Etnologii

 



[1] Elżbieta Piskorz-Branekova, Tradycyjne stroje i hafty hrubieszowsko-tomaszowskie, Zamość 2011http://muzeum-zamojskie.pl/wp-content/uploads/2009/10/strojeht_cz1.pdf

[2] tamże

[3] tamże

[4] tamże

 

MONETA FENIG SAKSOŃSKI Z SZUBIENICY W JELENIEJ GÓRZE

 

Moneta - fenig saksoński, miedź, bicie, Saksonia, Jan Fryderyk I,  mennica: Annaberg, 1541 rok, średnica 1,2 cm, waga 0,4 g, miejsce znalezienia: Jelenia Góra, Wzgórze Kościuszki, pozostałości miejskiego miejsca straceń (szubienica), nr inw. MJG – A – 427

 

Awers: w części centralnej  herb urzędu elektorskiego Saksonii - na tarczy dzielonej pionowo w polu prawym herb Saksonii - jednocześnie herb dynastii Wettynów, w polu lewym dwa skrzyżowane miecze. W górnej partii data 1541. Pod herbami silnie przetarty symbol mennicy: krzyż w otoku. Otok monety stanowi ornament perełkowy.

Rewers przetarty.

Jednostronny fenig saksoński tzw. Friedrich – Moritz bity w latach 1541 – 1547, za panowania Jana Fryderyka (Friedricha) I, elektora saksońskiego i, mimo że jego następca, Maurycy Wettyn (Moritz) bił od 1547 roku swoją monetę, nazwa feniga pochodzi od imion obu elektorów. W 1. połowie XVI w. próba srebra fenigów wahała się od 243 do 250. Stanowił on 1/12 pensa, a pens 1/24 srebrnego guldena.

Omawiana moneta została pozyskana, wraz z zespołem innych zabytków, w wyniku badań wykopaliskowych w miejscu dawnej jeleniogórskiej szubienicy miejskiej na Wzgórzu Kościuszki (dawniej Galgenberg – Góra Szubieniczna). Badania prowadzone były wiosną 2012 roku przez członków Stowarzyszenia Ochrony i Badań Zabytków Prawa pod kierunkiem Pawła Dumy. Oprócz monety znaleziono również m. in. grot bełtu do kuszy, ogniwo łańcucha egzekucyjnego, skoble, żelazne gwoździe, fragmenty ceramiki. Moneta w chwili odkrycia znajdowała się w zaprawie fundamentu szubienicy, w szczelinie od wewnętrznej strony.

Egzekucje publiczne na szubienicy kamiennej wzniesionej na Wzgórzu Kościuszki przeprowadzane były od XVI do końca XVIII wieku. Pierwsza informacja o egzekucji (spalenie) w obrębie miejskiej szubienicy w Jeleniej Górze pochodzi z 1519 roku. Szubienica murowana wymieniona jest natomiast w źródłach historycznych w 1564 roku. Znalezienie moneta z roku 1541 we fragmentach zaprawy fundamentu  pozwala datować budowę murowanej szubienicy miejskiej między latami 1541 - 1564. Sam obiekt szubienicy wzniesiony został według powtarzającego się na całym Śląsku schematu: budowano kamienny okrąg z którego wystawały trzy wysokie, kamienne filary. Na tych filarach układane były drewniane belki, do których przywiązywano liny do wieszania skazańców. Zwłoki straconych chowano w pobliżu szubienicy, ale często zdarzało się, że zwłoki wisiały na stryczku do momentu aż same spadły do wnętrza kamiennego okręgu, stąd też liczne w trakcie badań znaleziska ludzkich kości, często bardzo ze sobą przemieszanych.

W styczniu 2013 r. moneta została  umieszczona, obok pozostałych zabytków z szubienicy jeleniogórskiej, na ekspozycji stałej Muzeum Karkonoskiego, w sali poświęconej odkryciom archeologicznym na terenie miasta Jelenia Góra.

Tomasz Miszczyk

Dział Archeologii

 

Literatura:

P. Duma, H. Rutka, D. Wojtucki, Odkrycie pozostałości szubienicy w Jeleniej Górze, Rocznik Jeleniogórski, t. XLIV, Jelenia Góra 2012, s. 49 – 64

K. Kielijańska Fenig saksoński z szubienicy w Jeleniej Górze, Pomniki Dawnego Prawa, zeszyt 32 – w druku

 

Ilustracje:

  1. MJG-A-427 - Moneta fenig saksoński, miedź, wybijanie, miejsce znalezienia – Jelenia Góra, Wzgórze Kościuszki, pozostałości miejskiego miejsca straceń (szubienica), wczesne średniowiecze, XVI wiek (1541 rok) – awers
  2. Moneta fenig saksoński – rewers
  3. Jelenia Góra, Wzgórze Kościuszki, pozostałości szubienicy miejskiej w trakcie badań archeologicznych, fot. P. Duma
  4. Jelenia Góra, Wzgórze Kościuszki, zachowany fragment muru fundamentowego szubienicy – miejsce odkrycia monety, fot. P. Duma
  5. Jelenia Góra, widok miasta z 1709 r., z widoczną szubienicą miejską, miedzioryt  MJG AH 3508 ze zbiorów Działu Sztuki Muzeum Karkonoskiego

 

Pocztówka, Karkonosze zimą

Pocztówka barwna, humorystyczna, sporty zimowe w Karkonoszach, papier jasnokremowy, litografia barwna, autor rysunku nieznany, wydawnictwo Oskara Adama Keil’a, Jagniątków, 1905 r., Seria II, No.4, Karkonosze zimą, wymiary 13,8 x 9,1 cm, nr inw. MJG/HFO/1208

 

Pocztówka obrazująca sporty zimowe w Karkonoszach w końcu XIX i na początku XX w., w formie humorystycznej. Piękne i niezwykle obrazowe przedstawienie postaci ludzi uprawiających sporty zimowe w Karkonoszach, urocze karykatury z bogactwem szczegółów, to cechy pięknych i niezwykle barwnych kart pocztowych powstałych w pracowni litograficznej Oskara Adama Keil’a z Jagniątkowa. Na ilustracji dziesięć osób uprawiających sporty zimowe. Na pierwszym planie wywrócona para jadąca na sankach, dalej grupa pięciu osób na długich saniach, obok kobieta zjeżdżająca na nartach z plecakiem, u góry mężczyzna i kobieta również na nartach, na tle ośnieżonych szczytów Karkonoszy i fragmentu schroniska. Po prawej stronie nadruk pomarańczowym kolorem: "Lith. Anst. O. Keil Agnetendorf: Winter - Serie II No. 4. Czysta, bez obiegu pocztowego.

Działające tuż obok tartaku i stolarni wydawnictwo Keila, w dużym dwu piętrowym budynku z płaskim dachem, na obecnej ul. Karkonoskiej 104 (dawniej Jagniątków Dolny 39), wydawało litografie barwne na potrzeby rozwijającej się karkonoskiej turystyki i pierwszych firm i manufaktur po obu stronach Karkonoszy, od końca 1889 roku. W końcu XIX w. i na początku XX w., pocztówki i reklamy firm i obiektów turystycznych z pracowni litograficznej pojawiły się na całym Śląsku i sporym obszarze Niemiec, a szczególnie na terenie obecnej Saksonii, Badenii i Wittenbergii. Budynki stolarni i pracowni litograficznej Keila już nie istnieją, rozebrane zostały w 2013 roku. Jednak pozostają piękne litografie uznane i poszukiwane przez kolekcjonerów i określane jako jedne z najpiękniejszych kart pocztowych wydanych w Europie i na świecie. Szczególnie piękne są te, które są karykaturami i wizjami turystyki karkonoskiej w 2000 r. O Oskarze Adamie Keilu, jego firmie i rodzinie, można by napisać obszerny artykuł; tych których zaciekawiłem zapraszam na przyszłą wystawę kartek pocztowych i druków z jego pracowni, zaplanowaną w grudniu 2016 r. w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze.

Robert Rzeszowski

Muzeum Historii i Militariów


Ilustracje:

1 - 2. Pocztówka, litografia, sporty zimowe w Karkonoszach, pracownia litograficzna O. Keila, Jagniątków.

3. Pracownia litograficzna i przedsiębiorstwo galanterii drewnianej Oskara Adama Keila w Jagniątkowie na druku firmowym, kon. XIX w., z akt Archiwum Państwowego we Wrocławiu/Oddział w Jeleniej Górze

 

FRAGMENTY NACZYŃ WCZESNOŚREDNIOWIECZNYCH Z GRODZISKA W JELENIEJ GÓRZE - GRABARACH

Fragmenty naczyń, glina, formowanie ręczne, wypalanie, miejsce znalezienia – grodzisko Jelenia Góra – Grabary, wczesne średniowiecze, IX - X wiek naszej ery, nr inw. MJG – A – 409/1-10

 

10 fragmentów ceramiki, w tym: 4 fragmenty wylewów (dwa niezdobione, dwa zdobione ornamentem rytym grzebykowym), 1 fragment dna, 5 fragmentów brzuśców (jeden niezdobiony, jeden zdobiony ornamentem linii rytej falistej, dwa zdobione ornamentem linii rytych prostych prostopadłych względem siebie, jeden zdobiony ornamentem rytym grzebykowym).

Grodzisko położone w Jeleniej Górze – Grabarach, na terenie Wzgórz Dziwiszowskich, znane było od dawna, jednakże aż do końca lat dziewięćdziesiątych XX. wieku nie zostało rozpoznane metodami archeologicznymi. Dlatego sporna była jego chronologia, którą w starszych publikacjach rozciągano od okresu funkcjonowania kultury łużyckiej (ok. VIII – V w. p.n.e.) aż do okresu późnego średniowiecza.

Grodzisko wstępnie przebadane zostało w latach 2000 – 2004 przez ekspedycję Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze pod kierunkiem mgr Roberta Rzeszowskiego. Założono wykopy badawcze na wale grodziska, które pozwoliły rozpoznać konstrukcję sytemu obronnego ośrodka.

Największą niespodzianką badań grodziska było natrafienie na zespół fragmentów naczyń ceramicznych o cechach wczesnośredniowiecznych (ceramika górą obtaczana, zdobiona urozmaiconą ornamentyką grzebykową), datowanych na IX – 1. połowa X wieku n.e. To najstarsza dotąd ceramika średniowieczna, odkryta w rejonie Jeleniej Góry. Można ją łączyć z plemionami słowiańskimi (Bobrzanie?, Bieżuńczanie? Czesi?), penetrującymi Kotlinę Jeleniogórską we wczesnym średniowieczu. Otwarte natomiast pozostaje pytanie o związek ośrodka w Grabarowie z początkami Jeleniej Góry jako miasta. Wobec skromnej ilości odkrytych zabytków oraz braku innych śladów osadnictwa wczesnosłowiańskiego, wydaje się, że osadnictwo w Grabarowie było tylko epizodyczne, bez związku z początkami miasta lokacyjnego.

Tomasz Miszczyk

Dział Archeologii

 

Literatura:

T. Wrocławski, Rozpoznawcze badania archeologiczne na grodzisku w Jeleniej Górze- Grabarach,  Skarbiec Ducha Gór, nr 3(19)/2001, s. 14.

 

Ilustracje:

  1. MJG-A-409 - fragmenty naczyń, glina, formowanie ręczne, wypalanie, miejsce znalezienia – grodzisko Jelenia Góra – Grabary, wczesne średniowiecze, IX - X wiek naszej ery.
  2. Fragmenty naczyń, grodzisko Jelenia Góra – Grabary, wczesne średniowiecze.
  3. Fragmenty naczyń, grodzisko Jelenia Góra – Grabary, wczesne średniowiecze.
  4. Fragmenty naczyń, grodzisko Jelenia Góra – Grabary, wczesne średniowiecze.
  5. Jelenia Góra – Grabary, lokalizacja grodziska wczesnośredniowiecznego.
  6. Jelenia Góra – Grabary, widok  grodziska wczesnośredniowiecznego.
  7. Jelenia Góra – Grabary, plan  grodziska wczesnośredniowiecznego z lokalizacją wykopu badawczego. Jelenia Góra – Grabary, grodzisko wczesnośredniowieczne, widok wykopu badawczego.

 

Mapa reklamowa stacji benzynowych Shell’a w Karkonoszach


Mapa reklamowa stacji benzynowych Shell’a w Karkonoszach / Shell - Riesengebirge - Karte, skala 1:100.000, 4 strony, jasno kremowy papier, druk barwny, wydawnictwo Shell - Reise  Dienst, Niemcy, ok. 1926 r., autor tekstu: Karl Lange, opracowanie mapy: prof. Werner Peiner, wymiary mapy: 22,4 x 80 cm, wymiary oprawy z nadrukami: 22,4 x 12 cm, nr inw. MJG/H/996

Mapa reklamowa znanej na całym świecie i istniejącej do dziś firmy SHELL (obecnie Royal Dutch Shell – brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny, zajmujący się głównie wydobywaniem gazu ziemnegoropy naftowej oraz ich przesyłem, przetwórstwem, dystrybucją i sprzedażą), będąca także reklamą miejscowości i obiektów turystycznych w Karkonoszach, wklejona w czterostronicową oprawę. Na pierwszej stronie oprawy rycina z fragmentem Karkonoszy, z naniesionymi obiektami i atrakcjami turystycznymi: od góry pod czarnym napisem "Das Risengebirge", napisMarklissa, obok rysunek Zamku Czocha i podpis w języku niemieckim. Poniżej napis :Hirschberg (Jelenia Góra) z ilustracją Kościoła śś. Erazma i Pankracego oraz herb miasta, pod rycinami napis Landeshut (Kamienna Góra) i rysunek 3 kamienic w rynku oraz herb miasta, u dołu- Waldenburg (Wałbrzych) z herbem i fragmentem wieży ratusza, na brzegu oprawy czerwony napis: SHELL-RIESENGEBIRGE KARTE (MAPA KARKONOSZY SHELL'A). W środku na wewnętrznej stronie oprawy i na odwrocie mapy krótkie teksty o Karkonoszach i miejscowościach wraz z  ich historią i atrakcjami. Z tyłu oprawy na czerwono reklama Shella wraz z opisem wydanych map  Shell’a, z obszaru Niemiec i wydawnictwa "Shell- Reise Dienst" wydawanego przez niemieckie przedstawicielstwo Shella, Spółkę Akcyjną Rhenania=Ossag Mineralölwerke. W środku oprawy wklejona mapa z herbami miast i rysunkami zabytków oraz zaznaczonymi stacjami benzynowymi Shella.

Początki Shell’a na świecie i w Europie wiążą się z osobą Marcus’a Samuel’a który założył w 1833 roku w Londynie sklep z antykami i muszlami, stąd znak firmy i nazwa Shell - muszla. Jego firma transportowo – handlowa, Shell Transport and Trading Company sprowadzała egzotyczne muszle do wystroju wnętrz. Przedsięwzięcie Marcusa Samuela stworzyło podstawy doskonale prosperującej firmy importowo-eksportowej, przejętej potem przez jego synów, Marcusa Juniora i Sama. W tamtych czasach ropę naftową wykorzystywano głównie do oświetlenia i w produkcji smarów, a przemysł naftowy mieścił się w Baku w Rosji. Pojawienie się silnika spalinowego w 1886 r. przyczyniło się do wzrostu zapotrzebowania na paliwo transportowe. Wykorzystując swoje doświadczenie przewozowe, bracia Samuel zlecili flocie statków parowych masowy przewóz ropy naftowej. Krok ten zrewolucjonizował transport olejowy, a pierwszy rejs odbył się tankowcem o imieniu Murex. W 1882 roku Murex był pierwszym na świecie tankowcem, który przepłynął przez Kanał Sueski. Firma prowadzona przez braci otrzymała w 1897 r. nazwę Shell Transport and Trading Company. W logo wykorzystano kształt muszli małży. Shell Transport działając na Wschodzie i poszukując nowych źródeł ropy naftowej w celu zmniejszenia zależności od Rosji, porozumiał się z firmą Royal Dutch Petrolem. Obie firmy połączyły swoje siły w 1903 r., aby chronić się przez dominacją konkurencyjnej firmy Standard Oil. W 1907 r. nastąpiła całkowita fuzja i powstała firma o nazwie Royal Dutch Shell Group. Przed końcem lat 20-tych XX w., Shell stał się liderem wśród firm olejowych, produkując 11% surowca na świecie i będąc właścicielem 10% tonażu swoich tankowców.

Początki stacji benzynowych w Karkonoszach i Kotlinie Jeleniogórskiej sięgają końca lat 20-tych i  lat 30-tych XX w. Jednak pierwsze zbiorniki na paliwo wiążą się nie ze stacjami benzynowymi, lecz z aptekami i drogeriami obok których wkopywano małe zbiorniki paliwowe. Znane są przypadki, gdzie pierwsze dystrybutory paliw powstały w końcu XIX i na początku XX w. Małe stacje paliw powstawały jak grzyby po deszczu w latach 30-tych i 40-tych XX w., nawet w małych miejscowościach takich jak Cieplice, Sobieszów, Sosnówka czy Podgórzyn. Były to najczęściej 1-2 dystrybutory znajdujące się obok prywatnych warsztatów naprawy samochodów. Zbiorniki na paliwo znajdowały się nierzadko w piwnicach domów lub wkopane głęboko pod ulicą obok apteki, warsztatu samochodowego czy drogerii. W aktach Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze czy na pocztówkach i zdjęciach zachowały się ryciny zbiorników na paliwo czy też plany powstania pierwszych zalążków stacji benzynowych. Jednak te prawdziwe stacje benzynowe w naszym rozumieniu pojawiają się w naszym rejonie w latach 30 –tych XX w., wraz z rozwojem motoryzacji i wzrostem liczby samochodów i motocykli.

Robert Rzeszowski

Muzeum Historii i Militariów


Literatura:

  1. Akta Firm i osób z Jeleniej Góry i okolic, Biuro Informacyjne SchimmelpfengaNiemiecka Wywiadownia Gospodarcza, AP we Wrocławiu, Oddział w Kamieńcu Ząbkowickim- alfabetycznie ułożony opis firm i osób – karty maszynopisu będące dossier firm i ludzi wraz z ich majątkiem ( aktywa i pasywa, dochody, stan konta, nieruchomości i środki transportu).
  2. Oficjalna strona firmy Shell-Polska, http://www.shell.pl/aboutshell/who-we-are-tpkg/our-history.html

Ilustracje:

  1. Oprawa, strona tytułowa, Mapa Shell’a w Karkonoszach.
  2. Wklejona mapa Shell’a, wraz z drogami i mostami i głównymi atrakcjami miejscowości (rejon od Leśnej do Wałbrzycha). Widoczne herby miast, piękna miniaturka dystrybutora paliw Shell’a i starego samochodu.
  3. Spis map wydanych przez Shella z terenu Niemiec z zaznaczonymi stacjami benzynowymi firmy.
  4. Dystrybutor  paliwa Firmy Dämpolin i zbiornik na 2000 kg paliwa,  fragment ryciny, reklama firmy z pokazanym sposobem tankowania, AP we Wrocławiu Oddział  w Jeleniej Górze, teczka akt budowlanych dot. budynku  cieplickiej apteki  „Schloss Apohteke „ na obecnym Placu Piastowskim i planowanym w tym miejscu małym zbiorniku paliwa wraz z dystrybutorem.
  5. Fotografia, Cieplice – Schloss Apotheke. Apteka  Zamkowa obecnie apteka na Placu Piastowskim  w Cieplicach z zaznaczonym miejscem w którym planowano postawienie  pompy paliw (dystrybutor) wraz z wkopanym poniżej małym  zbiornikiem AP we Wrocławiu Oddział  w J. Górze, Teczka  akt budowlanych dot. budynku  cieplickiej apteki „Schloss Apohteke.

 

Patrycja Dubiel, Koń Trojański, / Trojan Horse, 2013

Kompozycja, „Koń Trojański”, szkło sodowe, szlifowane, barwione na zimno i na gorąco z wykorzystaniem własnych technik, metal, Patrycja Dubiel, 2013, wym.: wys. 57 x szer. 55 x gł. 19 cm, nr inw. MJG 6792/s

 

Kompozycja składająca się z podstawy w formie podłużnej platformy, wspartej z przodu na dwóch turkusowo-kobaltowych kołach, z tyłu na dwóch nogach. Przednie koło ozdobione naprzemiennie ułożonymi podłużnymi aplikacjami szklanymi w kolorach błękitnym, turkusowym, kobaltowym, białym i czarnym. Na platformie umieszczone pionowo płytki szklane z malowanymi postaciami kobiecymi. Nagie kobiety z atrybutami wojennymi – różnego rodzaju broń, tarcze, pióropusze, elementy zbroi, reprezentujące różne plemiona i nacje. Po prawej stronie kompozycji, na jej zamknięciu, niewielka trójkątna flaga z napisem „TROJAN HORSE”.  Powyżej grupy postaci, nieco z tyłu, umieszczona na trzech cylindrach głowa konia, malowana w motywy rozet i zgeometryzowanych elementów. Z tyłu głowy dołączona trójboczna tafla bezbarwnego szkła z dwunastoma wielobarwnymi rozetami
i kołami zębatymi, stanowiąca grzywę konia. Całość utrzymana w kobaltowo-turkusowej kolorystyce, kontrastującej z jasnym tłem matowego szkła.

Artystka odwołuje się do wielkiego symbolu starożytnej kultury, symbolu przebiegłości, sprytu i strategii wojennej, dzięki któremu podbito Troję. Sam koń trojański w interpretacji Dubiel jest konstrukcją napędzaną mechanizmem pełnym kół zębatych i sprężyn, nasuwa myśl o machinie czasowej, przenoszącej starożytny mit we współczesną rzeczywistość. To, co najbardziej uderza w tej wersji konia trojańskiego, to stworzone przez artystkę postaci wojowniczek. Nagie, dzikie, silne i świadome swojej siły kobiety, nasycone seksualnością, gotowe na sygnał do walki. Poprzez drobne atrybuty – broń, pióropusz, element zbroi czy nakrycia głowy tworzą mieszankę kultur, plemion i nacji. Wszystkie w sile wieku, pełne witalności, zjednoczone w imię wspólnej sprawy. Mimo różnic, tworzą silną, zwartą grupę, oferują swoje różnorodne umiejętności dla wspólnego dobra. Dubiel pokazuje w kolorowych, schematycznie ujętych postaciach kobiet niewykorzystywany nadal współcześnie potencjał kobiecej siły i solidarności, pewne zjednoczenie ponad różnicami i podziałami, które stanowi wielką moc i potencjał do pokonania wszelkich przeciwności, nawet w sprawach pozornie nie do wygrania. Siła i potęga współczesnej kobiety, oddalonej od pierwotnych źródeł, ukryta w jej naturalnych cechach, inteligencji i sprycie czeka na przebudzenie uśpionego potencjału, mogącego wnieść nową wartość i przeciwwagę w dzisiejszym świecie.

Rzeźba „Koń Trojański” działa na widza nie tylko siłą swojego wyrazu znaczeniowego, ale przede wszystkim formą. Dubiel, lubująca się w intensywnych kolorach, w kiczowatej, przerysowanej stylistyce, nie boi się używać mocnych zestawień, aby przyciągnąć wzrok widza i przykuć jego uwagę. Jak sama mówi: „podoba mi się kicz (…) moje rzeczy mają być ładne, chcę żeby gdziekolwiek się znajdą przyciągały od razu spojrzenia wchodzących”.[1] Sama kompozycja, złożona  z wielu mniejszych elementów prowokuje do bliższego przyjrzenia się jej. Poszczególne fragmenty, opracowane z wielką dbałością o szczegóły nasuwają wiele skojarzeń, często dość odległych. Kolorowe, geometryczne mandale, pojawiające się na grzywie konia przywodzą na myśl witrażowe rozety gotyckich kościołów. Podobnie jak w średniowiecznych witrażach, tak w tej realizacji bardzo istotny jest udział światła w pełnym odbiorze dzieła. Dzieje się tak dzięki użyciu szkła jako materiału rzeźbiarskiego, które twórczyni dopełnia ma

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ogłoszenia zamówienia publicznesponsorzylinki                                                                                                         web design

Ilość odwiedzin: 10908